~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
684. Isolated in his grief...

  

Wciąż ta sama, nudna już w swej przewidywalności i monotonii historia, wytrącająca innych z ich dobrego samopoczucia, w rezultacie zaś pomijana, lekceważona, przemilczana. Taka, co oddala miast przybliżać. No bo komu w końcu by się chciało?...

A i z mojej strony zniechęcenie: publiczne wołania o pomoc, a potem znudzone odpowiedzi, z założeniem, że już nic więcej, że i tak nie ma sensu – mszczenie się na zainteresowanych za obojętność innych… 

   

                    „Ja wiem nie trzeba tak

                    ja wiem ja wiem

                    ale

                    kiedy przyjaciel wyciągnie rękę

                    zasłaniam głowę jak przed ciosem

                    zasłaniam się przed ludzkim gestem

   

                    zasłaniam się przed odruchem czułości”

                                                            [Tadeusz Różewicz, Głosy].

  

wtorek, 06 października 2009, alexanderson
samotność,Różewicz_Tadeusz