~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
728. Creation...

  

W pracy mini-przyjęcie, bo się komuś dziecko urodziło. Tak dowiaduję się o tradycji pępkowego. Łyczek szampana zatem w plastikowym kubku, ciast kilka rodzajów, od wszystkich laurka i grająca karuzela na kołyskę dla małego. Gratulacje, życzenia i śmiechy, pytania: kto następny?… Czuję się jak na rodzinnym świątecznym spotkaniu, gdy takowe jeszcze urządzano, gdy byliśmy zapraszani. Spędzałem wówczas przy stole długie godziny, nie odzywając się choćby jednym słowem. Teraz także, w dowolnej sytuacji, odpowiadam monosylabami. Niech mowa wasza będzie: Tak, tak; nie, nie… To chyba nie jest tylko niechęć do innych – ja już prawie nie miewam żadnych myśli, żadnych pozytywnych emocji. A za pustką w głowie idzie paraliż języka…

  

„(…) posiadał umiejętność wyłączania wszystkich sensorów skierowanych na sprawy międzyludzkie i ignorowania nieustannych sygnałów ze strony przedstawicieli swojego gatunku. Na komendę był zdolny do autyzmu

                         [Juli Zeh, Instynkt gry. Przeł. S. Lisiecka].

  

Nie bawi mnie słuchanie, że inni mają swoje życie – partnerów, mieszkania, samochody, niemożność zapomnienia, że tylko ja w firmie nie mam nic i nikogo. Z ulgą wracam zatem do swojego biurka i specjalnie dziś przyniesionego katalogu IKEI. Kartkując z namaszczeniem każdą stronę, oddaję się ulubionemu marzeniu, że coś sam urządzam, o czymś w swoim świecie decyduję...

  

piątek, 08 stycznia 2010, alexanderson
Zeh_Juli,samotność,praca
Komentarze
Gość: Argo, *.adsl.inetia.pl
2010/01/09 11:03:14
Masz swoje biurko. To też coś. Ja ani tego nie osiągnąłem.
-
2010/01/10 19:10:25
Lubię tę książkę...
-
2010/01/10 23:06:59
Argo:
Zdarzyło Ci się przepracować jakiś czas, gdy ja nie mogłem znaleźć żadnej pracy - a jesteś kilka lat młodszy. No i odważyłeś się pojechać samemu za granicę - nie lekceważ tych doświadczeń...
Caviardage:
Mnie ona bardzo wciągnęła, ale w toku lektury zaczęła się wydawać nieco rozwlekła, jak gdyby nie mogła się skończyć...