~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
734. "The stars look down"...

  

Dwa dni temu znowu kłucie, pobieranie i badanie krwi – płatne tym razem i dość specyficzne dla mojego wieku. Ze względu na ostatnią przygodę, odbywa się to na leżąco – zagadują mnie aż trzy pielęgniarki i tak, śmiejąc się wraz z nimi, zapominam zemdleć. Dziś zaś już odbiór wyników: znacznie poniżej niebezpiecznego poziomu, a więc i z tej strony rak mi obecnie nie grozi…

 

Błyszczenie śniegu w świetle latarni po zmroku, miliony migających na ziemi iskierek. Jakby świat się nagle odwrócił, bo w górze już tylko ciemność, czarna i nieprzenikniona. Niebo gwiaździste pode mną… – a co we mnie? Uraza do ludzi jako imperatyw wszelkiego postępowania…

  

Został zaledwie tydzień stażu, w tym trzy dni urlopu, a wciąż nie wyjaśnia się moja sytuacja – pewne wstępne rozmowy, plany, ustalenia rozbijają się o firmowy bałagan, brak profesjonalizmu u niektórych osób i personalne zmiany. Ciemności wciąż przyszłość skrywają, a ja już zacząłem wyliczać – za ile miesięcy, z jaką kwotą i na jak długo będzie wreszcie można spróbować…

  

czwartek, 21 stycznia 2010, alexanderson
Tagi: praca
praca
Komentarze
Gość: , *.centertel.pl
2010/01/21 22:59:57
Będzie dobrze. Obiecuję!
-
2010/01/22 19:39:12
cholera, mnie się nigdy nie udało powstrzymać jeszcze od odmdlenia..
-
2010/01/22 22:34:50
Ja już wiem, że muszę się do tego położyć - inaczej nie wytrzymam...