~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
786. Stan oblężenia...

  

Gdy przez cztery dni ostatnie trwały dramatyczne prace, wydawało mi się niestosowne tak po prostu iść tam, stać i patrzeć. Dziś, gdy przeszła już kulminacyjna fala (957 cm), chęć, ciekawość okazały się silniejsze. Czuć w powietrzu jeszcze to napięcie, niepewne czekanie, widać wszędzie barykady, posterunki, ślady walki. Choć minęło już najgorsze, a ryzyko nieco mniejsze było niż przed trzynastoma laty – a przelało się przez wały wtedy, niszczyło, topiło – to nie koniec jeszcze nerwów, wciąż stan gotowości. Bo nasiąka teraz i napiera, może rozmyć, a wzniesione rąk setkami z worków z piaskiem mury – runąć mogą…

  

      

  

      

  

      

  

      

  

      

  

poniedziałek, 24 maja 2010, alexanderson
Tagi: fotografie
fotografie