~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
789. Wymazywanie...

  

Zarysy kilku wątków; piszę na nowo kilkanaście razy, poprawiam, zmieniam wciąż na coś zupełnie innego – i nieustannie kasuję. Nie mogę, nie potrafię nawet zdania. „Nic z tego, co chciałem wyrazić, niewyrażone, nic z tego, co chciałem odczuć – nieodczute” [Jarosław Iwaszkiewicz, Dzienniki, 25 IX 1963]…

Jedyne, co rzeczywiście przychodzi mi do głowy, to Jego urodziny. Pewnie jednak byłoby normalniej, gdybym o nich nie pamiętał...

  

Żeby tak odgrodzić się nareszcie od wszystkiego, co wokoło, od tych miejsc i ludzi, sąsiadów, rodziny, tych, z którymi kiedyś do jednej klasy, „Od uszu ich słyszących wszystko, / Od oka ich wszechwidzącego” [Michaił Lermontow. Przeł. A. Kamieńska], od powracającego kołowrotu zdarzeń, słów, widoków; i nie wkurwiać się tak nieustannie, niemożliwie, aż do wyczerpania; zebrać w sobie, zamknąć oczy, wziąć głęboki oddech, do dziesięciu zliczyć i powiedzieć: „Nie ma was. Nie istniejecie. Nigdy was nie było”...

  

poniedziałek, 31 maja 2010, alexanderson
Iwaszkiewicz_Jarosław,Lermontow_Michaił,samotność
Komentarze
Gość: Kachna, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/06/02 19:22:37
Tak, ale na taki oddech potrzeba wiele sił...