~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
801. Identity...

  

Jakie fajne zjawisko – chłopiec, myślę ostatnimi laty. I że równie wyjątkowo i przyjemnie – być pedałem. Tyle że wpisany jest w to jakiś rodzaj obecności innych, współobecność z nimi, środowiskowa zbiorowość – lub na innym polu: więź ciała i ducha, czuły moment usta-penis pieszczoty, wiedza/pamięć, co to homo i sexual znaczy. W tym sensie dramat, jaki przeżywam, nie polega jedynie na bolesnym doświadczeniu samotności, lecz jest zarazem tragedią niepewnej, zagubionej w sobie i w świecie tożsamości, zbyt wątłej, by skazywać się na dumne nieprzynależenie

  

Znowu dziś w telewizji wypowiedź mojej byłej psychoterapeutki. Nie umiem sobie odpowiedzieć, czy mi tych rozmów brakuje…

  

czwartek, 24 czerwca 2010, alexanderson
samotność,homo
Komentarze
Gość: Kachna, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/06/27 17:34:26
Czyli... takie rozmowy pomagają, czy nie (oczywiście trzeba wziąć pod uwagę, że każdy przypadek jest odrębny)?
Niedawno zaczęłam takie wizyty....
-
2010/06/27 19:37:21
Pierwszy raz w życiu przed kimś się odsłoniłem i wypowiedziałem na głos (wypłakałem nawet) swoje problemy. Sam ten fakt był mi wówczas bardzo pomocny...