~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
805. Something about the sunshine...

  

Przywitanie pod Fredrą i posiedzenie w Graciarni – urocza grzywka wyrosła T. w tej Warszawie. Miło jak zawsze i wreszcie jest z kim pogadać – nawet o piłce: wszak poświęcamy dla spotkania mecz Argentyna-Niemcy. Potem, w pociągu siedzi naprzeciwko mały kotek; pod oknem na lewo panowie rozlewają wódkę. Gorąco wciąż, drzwi między wagonami rozsunięte – ulokowany na końcu widzę przejścia wszystkie między siedzeniami, buty, klapki i łydki obnażone mnóstwa chłopców. Żałuję wielce, że się nie wybrałem w krótkich spodniach – druga ledwie taka dla mnie szansa w tym rozpalonym, bezwakacyjnym roku…

  

sobota, 03 lipca 2010, alexanderson
Tagi: homo Wrocław
homo,Wrocław