~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
806. ¡No pasaran!...

 

Pierwszy bodaj raz się tak przedwyborczo, patriotycznie boję. Schizofrenia życia prywatnego w połączeniu z nerwowym zaangażowaniem w sytuację polityczną kraju tworzy we mnie mieszankę iście wybuchową. Myśl o możliwym dziś triumfalnym ryku wszystkich tych „prawdziwych Polaków”, zgrzytających zębami na bliźniego „katolików”, goebbelsowskich dziennikarzyn, szukających wroga zakompleksionych nieuków i wyciągających rękę do państwa po „należne” frustratów – jest nie do wytrzymania. Odsunąć ją od siebie, powstrzymać, uniemożliwić…

  

„Polska jest dziś głęboko podzielona, a kandydaci uosabiają jej dwie skrajnie odmienne wizje. Między nimi wybieramy.

Jest wizja państwa scentralizowanego i omnipotentnego. Państwa, w którym bardziej niż o wytwarzanie PKB dba się o jego redystrybucję. W którym straszy się prywatyzacją i podejrzliwie patrzy na przedsiębiorców, bo »jeżeli ktoś ma pieniądze, to znaczy, że skądś je ma«. Państwa, którego prezydent wierzy w dogmat własnej nieomylności. W którym patriotą jest tylko ten, kogo on za patriotę uzna. Państwa nieufnie spoglądającego na spontaniczność obywateli i samorządność, gdzie wszelkie organizacje pozarządowe z definicji są podejrzane. Państwa, które bezwzględnie podporządkowuje sobie interes jednostki.

Państwo to instrumentalizuje naukę Kościoła i przeobraża religię w ideologię nienawiści, niechętne jest wszelkim mniejszościom. Państwo, w którym ma zapanować zgoda, a jak się komu nie podoba, to niech się wynosi, wszak »nasi przeciwnicy polityczni to mali i marni ludzie«. To państwo powtórki IV RP, w którym gromi się »łże-elity«, »lumpenliberałów«, sędziów, lekarzy i niezależne media. W którym dumna, zaszczuta przez specsłużby kobieta wybiera samobójczą śmierć. Państwo, którego polityka zagraniczna jest mieszaniną kompleksów niższości i wyższości.

To państwo nihilizmu, gdzie możliwa jest każda amoralna koalicja, kiedyś z Lepperem i Giertychem, dziś z Napieralskim i Czarzastym – byle niszczyć politycznych konkurentów i położyć łapę na publicznej telewizji. Przedsmak takiego państwa czuć w wulgarnej propagandzie TVPiS, gdzie wolni od etycznych hamulców »pryszczaci nowej generacji« doskonalą zapomniane rzemiosło propagandy PRL.

Taka była Polska w czasach premiera Jarosława Kaczyńskiego i taka będzie jego prezydentura. Przybrana maska spadnie po wyborach, tak jak na moment podczas kampanii, gdy Kaczyński powrócił do dawnego języka, mówiąc, że smoleńska katastrofa nie była przypadkiem, bo »polityka napastowania politycznych konkurentów, odmawiania im godności i poniżania ich kończy się tragicznie«.

I jest Polska, która jest tej pierwszej przeciwieństwem. Może nudnawa, ale stabilna i odpowiedzialna. Bez charyzmy Baracka Obamy, ale przewidywalna. Polska tradycyjna, ale wolna od ksenofobii Radia Maryja i nacjonalistyczno-klerykalnego integryzmu. To Polska porozumienia, respektu dla opozycji. Wolna od języka podejrzeń i insynuacji. Współodpowiedzialna za przyszłość Unii Europejskiej.

Lewicowa młodzież uważa obu kandydatów za równie konserwatywnych. Nie mogę się temu nadziwić, skoro Komorowski proponuje np. refundację zabiegu in vitro, a projekt PiS – karę więzienia za zamrażanie zarodków. Komorowski pozostawia uchylone drzwi do dyskusji o parytetach i prawach par homoseksualnych. Kaczyński tej dyskusji w ogóle odmawia.

Jak można tego nie dostrzegać i jak można lekceważyć widmo recydywy IV RP? Czy rzeczywiście Jarosław Kaczyński ma rację, licząc na krótką pamięć Polaków?

Nie jest to spór dwóch konserwatywnych obozów połączonych szacunkiem dla demokracji. To spór formacji, która podporządkowuje się demokratycznym regułom, z formacją, która za demokratyczne uważa to, co jej się podoba.

Los Polski jest dziś w rękach jej obywateli”

  [Jarosław Kurski, Dlaczego nie Kaczyński, „Gazeta Wyborcza” 2 lipca 2010].

  

niedziela, 04 lipca 2010, alexanderson
Komentarze
2010/07/04 17:33:06
¡No pasaran!
-
Gość: Kachna, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/07/04 22:58:09
Nie czytam GW, jest moim zdaniem stronnicza. Zobaczymy, czas pokaże jak spisze się Komorowski.
-
2010/07/05 01:48:09
To szalenie zabawne, że brat Jacka Kurskiego tak krytykuje Kaczyńskiego :-).
-
Gość: impostor, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/07/05 16:28:59
Zgadzam się ze stwierdzeniem, że obaj kandydaci to konserwatyści, niestety.
Dziękuję, że zaglądałeś na bloga. Tak dużo się dzieje, ostatni raz tak źle działo się ponad dwa lata temu. Nie mam już siły o tym pisać. Życie jest piękne, wspaniałe i uwielbiam każdą jego chwilę. Nie chcę pisać tylko o tym, co złego się zdarzyło. Nie chcę, choćby tu, zostawiać ślad po osobistych porażkach i tragediach - tych mniejszych i większych. Pozdrawiam.
-
2010/07/05 19:46:42
Kachna:
Tego właśnie oczekuję od gazet/tygodników opinii - reprezentowania jakiejś, nie tyle partyjnej, co światopoglądowo-społecznie-politycznej opcji, z którą będą się utożsamiać ich czytelnicy. Dlatego czytam GW i "Politykę", a nie np. "Gazetę Polską". Poza tym te dwa tytuły wybijają ponad inne wszechstronnością i poziomem...
kn0ot:
Najwidoczniej są dwie odmiany - "Bracia" i "Bliźniacy"... ;-)
impostor:
Dziękuję, że miałem okazję Cię blogowo i listownie poznać. Mam nadzieję, że to jeszcze nie koniec. Jesteś naprawdę wspaniałym, niezwykle wartościowym facetem. Życzę Ci ogromnie, byś wreszcie zaznał ukojenia. Trzymaj się!...