~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
808. Free-dom - czyli Wolna chata...

  

Pomysł we wtorkowe popołudnie, w środę szukanie pokoju, wyjazd już dzisiaj o świcie – rodzice do niedzieli nad morzem. Ja sam natomiast, tutaj, pozostaję – nareszcie więc chwile beztroskie, spokój i oddech, w weekend słoneczne rozkosze. Krócej będzie tym razem, niż w poprzednich dwóch latach, lecz już przecież zwątpiłem, że w ogóle się zdarzy – za miesiąc zaś i tak zaznam czegoś większego. Pięknie będzie…

I mógłbym tak żyć na co dzień, pomyśleć tylko... „Marnotrawić noce, nie kładąc się spać, nie bać się, że za późno, czekać na wschód słońca, smakować nieskończoność czasu, jaki się ma przed sobą, i nie martwić się” [Dino Buzzati, Pustynia Tatarów. Przeł. A. Pałłasz]. Takie to pożądane, niemożliwe...

  

czwartek, 08 lipca 2010, alexanderson
Buzzati_Dino,samotność