~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
817. Gentleman’s agreement...

  

Jeszcze dwa dni temu, wściekły, zasmucony, gotów byłem zrezygnować, pożegnać się, odejść. Ostatecznie wywalczam podwyżkę 300 zł brutto; pozostałe warunki, okres, obowiązki – bez zmiany. W poniedziałek zwyczajnie, rutynowo przychodzę do pracy. A od środy w pełni zasłużony urlop życia (sam go sobie udzielam, na innych wymuszam) – jak nie będzie podczas niego słońca chyba szlag mnie trafi…

  

czwartek, 29 lipca 2010, alexanderson
Tagi: praca
praca
Komentarze
Gość: , 62.152.134.*
2010/07/29 22:44:40
Pochwal się w końcu, dokąd jedziesz :-)
-
2010/07/30 18:27:36
Wolę zaintrygować czytelników aurą niedopowiedzenia, zwłaszcza, że pojawią się relacje z kilku miast i to nie główne miejsce pobytu będzie najciekawsze...
-
Gość: , *.gecon.com.pl
2010/07/31 01:16:20
woodstock
-
Gość: książę Harry, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/07/31 18:27:44
oj........toż to woła o pomstę do nieba