~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
851. Examination of conscience...

  

Jeśli zakochanie umarło, a wciąż pogłębia się zazdrość – to chyba nie jest za dobrze? Rowerowe pozdrowienia z Florencji…

  

Wyraźnie dostrzegam, jak coraz bardziej ją to boli, jak każde moje odezwanie się do niej przesycone jest gniewem, wściekłością, irytacją. Ja z mamą nie rozmawiam – ja warczę i krzyczę, opędzam się od niej albo przed nią zasłaniam… Jest coraz gorzej i już nie potrafię nad tym zapanować – ton głosu podnosi mi się w miarę narastania poczucia winy…

  

Trzeba wreszcie przestać się ośmieszać w komentarzach na internetowych forach, blogach, branżowych portalach – próbami wyjaśnienia własnej historii, opowiedzenia o tym wszystkim, co mnie doprowadziło do obecnego stanu; tym żałosnym żebraniem o litość, szukaniem kogoś, kto wysłucha, pomoże, przytuli… To nie obchodzi nikogo, nie mężczyzn przynajmniej, do kpin ich jedynie pobudza. Zbyt odmienne było to życie, by liczyć na zrozumienie, zwłaszcza zaś tego, że można obnażać się – z paraliżującego wstydu…

  

„Wyrzuty sumienia stanowiły dla Ismaila gęstą, mocną materię, kanwę, na której tkał inne namiętności, pożądanie i miłość. Były wszechobecne jak powietrze, elektryzujące, często nie przybierały konkretnego kształtu, pozbawione zapachu i faktury, splatały się z treścią wspomnień”

              [Susana Fortes, Albański kochanek. Przeł. W. Ignas-Madej].

  

czwartek, 07 października 2010, alexanderson
Fortes_Susana,homo,rodzina