~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
865. Henryk Mikołaj Górecki (1933-2010)...

  

Odnotowuję tu jedynie wyjątkowe odejścia, te osobiście mnie dotykające – nieznanych bezpośrednio, ale bliskich. To dzisiejsze jest jednym z najmocniej poruszających, autentycznie bolesnym…

Przed oczami szalejące po klawiaturze palce Elżbiety Chojnackiej w koncercie klawesynowym, w uszach „Cemuscie zabili synocka mojego?” przejmującym głosem Joanny Kozłowskiej w Trzeciej, w pamięci jego zadziorne gesty, łagodne spojrzenie…

Błogosławiony mąż, który dostarcza takich wzruszeń…

  

piątek, 12 listopada 2010, alexanderson
śmierć,nekrologi
Komentarze
2010/11/13 14:35:07
O, ja też bardzo lubię "Beatus vir", chociaż ci-którzy-znają-się-na-muzyce różnie się o tym utworze wypowiadają. Moim ulubionym utworem Góreckiego jest II kwartet smyczkowy (również w wersji na orkiestrę smyczkową). Szkoda, szkoda... Czekałem na IV symfonię...
-
2010/11/14 15:30:20
Dziękuję, że wyrażona kursywą aluzja została właściwie zrozumiana... ;-)
-
2010/11/14 18:41:03
Jest dla mnie okrutną ironią, że w kraju narodzin sacro polo, szersza publika prawie nie znała Polaka będącego jednym z niewielu kompozytorów zdolnych zachwycać tak melomanów jak i masy, tworząc muzykę wartościowa i przystępną jednocześnie.