~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
873. Hunger...

  

Napisać, że w konkursie Agory wygrywam po raz czwarty (trzeci z rzędu), to już żadna przy wtorku wiadomość. Zwłaszcza, że zdjęcia opublikowane tu w niedzielę (też zgłoszone) podobają mi się bardziej niż dziś nagrodzone. Mało kto bierze udział w tej zabawie – stąd pewnie moje sukcesy. A jednak miło, że synteza: 1) zrodzonego w ubiegłym roku hobby fotograficznego; 2) zamiłowania do estetyzmu, harmonii, symetrii; 3) wyrosłego z dziecinnych zabaw klockami zainteresowania architekturą i wznoszenia w marzeniach wymyślnych budowli; 4) długich spacerów i od niedawna wojaży – przynosi takie owoce…

Wszystko to z żądzy uznania, powodzenia – na jakimś polu. Jakimkolwiek…

  

„Wytresowano ją właśnie do brylowania. Została nauczona, że jest słońcem, wokół którego wszystko się kręci, wystarczy tylko, aby się nie ruszała, a już niezwłocznie pojawią się satelity i zaczną ją adorować. Ona wie: jest lepsza, bo wszyscy bez przerwy jej to mówią. Lepiej tego jednak nie sprawdzać”

                         [Elfriede Jelinek, Pianistka. Przeł. R. Turczyn].

  

wtorek, 30 listopada 2010, alexanderson
Jelinek_Elfriede,fotografie
Komentarze
Gość: , *.dsl.dynamic.eranet.pl
2010/11/30 20:58:48
Wyjątkowo zgrabnie się podsumowałeś tym wpisem - ta wieczna huśtawka między poczuciem bycia Kimś i nikim...
-
Gość: taki.jeden.ludź, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/12/01 02:02:08
w moim odbiorze Twoje zdjęcia nie są rewelacyjne... ALE według mnie jest w Twoim sposobie fotografowania coś indywidualnego, co z czasem może się rozwinąć w dojrzały, oryginalny, interesujący styl... :-)
a odnośnie spraw psychologicznych, to doskonałym, głębokim rozwinięciem pierwszego komentarza są książki Karen Horney - kto jeszcze nie czytał, to bardzo polecam...