~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
881. Made in Poland...

  

W związku z dodatkowym gościem na kolacji wigilijnej mama chyba chce urządzić pokaz – że niby u nas normalnie, po bożemu, jak u innych... Pierwszy raz będziemy mieć żywą choinkę, a zamiast filetów z dorsza – ojciec kupuje całego karpia. Ryba zostaje fachowo ogłuszona na zapleczu sklepu, po czym zaczyna się poruszać już w domu, na tacy w lodówce. Tak właśnie się kończy humanitaryzm po polsku. A przecież karp też człowiek…

  

niedziela, 19 grudnia 2010, alexanderson
Tagi: rodzina
rodzina
Komentarze
Gość: s., *.newt.cable.virginmedia.com
2010/12/20 00:36:57
Nie wiem o co chodzi z tym ogłuszaniem? Ryby mają być w sklepie zabijane.
-
Gość: taki.jeden.ludź, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/12/20 01:49:11
karpie są powszechnie maltretowane i zaskakujące jest dla mnie, że w ogóle to jest możliwe i nikt się jeszcze nie dobrał do dupy właścicielom sklepów i sieci handlowych...
żywe zwierzęta są przetrzymywane jak przedmioty a następnie zabijane w sposób taki jakby niczego nie czuły... makabra! często odbywa się to w domach, w których są dzieci... (nawet jeśli nie bezpośrednio na ich oczach)

co to w ogóle za idiotyczny zwyczaj, że te żywe stworzenia pływają stłoczone w pojemnikach w sklepie i są na miejscu zabijane przy kliencie w prymitywny sposób, albo sprzedaje się je żywe i przenosi przyduszające się jak przedmiot do domu, w którym potem dzieciaki niejednokrotnie patrzą z ciekawością i sympatią na pływające w wannie a później... jedzą na wigilię z tatusiem i mamusią... kompletnie dziki obyczaj, jak dla mnie... :-/