~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
885. Nie dziwi nic...

  

Człowiek przedziera się przez zaspy jak jakiś pieprzony Amundsen, nie kupuje ulubionego tygodnika, bo nie dojechał do tej dziury, w której przyszło mu żyć, ośmiesza się (głównie przed samym sobą) w pracy, upierając, że „Kobieto! puchu marny!” to z pewnością nie Mickiewicz, na obiad w domu ma same ziemniaki – a jednak humor go od weekendu nie opuszcza. Przełom starego i nowego roku zapowiada się rzeczywiście wyjątkowo, bo może nareszcie – z uśmiechem…

  

W „POLITYCE” sprzed tygodnia fascynująca historia Ryszarda Walkowiaka, odkrywającego w siódmej dekadzie swego życia, że jest Ewarystem – synem hitlerowskiego oficera i Heleny Lossow, późniejszej Wielkiej Siostry Joanny od Ekumenizmu, typowanej na świętą Kościoła. Niezliczone przeszkody, jakie trzeba było pokonać na drodze do poznania prawdy – niechęć i opór krewnych, urzędników, instytucji: bo nie można szargać dobrego imienia, bo po co to komu, bo jeszcze pan zaszkodzi

Ta przysięga młodej zakonnicy na Biblię, że nigdy nie zobaczy własnego syna. Czy świętość nie zrodziła się właśnie z owych przepłakanych nocy?...

Pojmowanie Historii jako sumy losów pojedynczych ludzi, jako splotu węzłów i rozdarć, przechodzących poprzez rodziny, narody, kultury, zrozumienie dla wszystkiego, co się zdarza uważam za bodaj najcenniejszy ze swych darów. Przynajmniej to jedno odkryłem dostatecznie wcześnie…

   

środa, 29 grudnia 2010, alexanderson
Tagi: rodzina praca
rodzina,praca
Komentarze
Gość: taka.jedna.ludzia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/01/01 22:15:05
"Człowiek przedziera się przez zaspy jak jakiś pieprzony Amundsen, nie kupuje ulubionego tygodnika, bo nie dojechał do tej dziury, w której przyszło mu żyć, ośmiesza się (głównie przed samym sobą)....."

- spoko przede mną trochę też... xD
:-) ;-) :-)
to stRRRRRRaszne z tym tygodnikiem... a sztuczne rzęsy tam fokule można gdzieś kupić??! bo jak nie, to ja bym od razu wyemigrowała... xD :P

"pieprzony Amundsen"...
xD dobre! siem mi spodobało... :-)