~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
902. Pod czułą kontrolą...

  

Obejrzeć obsesyjną „Matkę” (Korea Południowa’2009; reż. Joon-ho Bong), przedtem zaś wrócić do domu i odkryć, że wszystkie Twoje ubrania, a zwłaszcza bielizna, zostały jej rękoma na nowo poskładane w kosteczkę i równiutko ułożone w szafkach… Zrozumieć w jednej chwili, co znaczy powiedzenie o zagłaskiwaniu kota na śmierć…

  

Zrobić Ci herbatę?... Wyprasować koszulę?... Nie smakuje Ci? Zjesz, jest dobre... Ojciec Cię podwiezie... Wstawaj już... Zgaś już światło... Co tam piszesz?... Masz jakieś plany, znów chcesz nas czymś zaskoczyć?...

  

„Po trudach dnia córka wrzeszczy na matkę, żeby ta wreszcie pozwoliła jej prowadzić własne życie. Już choćby ze względu na wiek powinna mieć do tego prawo, drze się córka. Matka każdego dnia odpowiada, że matka wie lepiej niż dziecko, bo nigdy nie przestaje być matką”

                        [Elfriede Jelinek, Pianistka. Przeł. R. Turczyn].

  

piątek, 04 lutego 2011, alexanderson
filmy,Jelinek_Elfriede,rodzina
Komentarze
2011/02/04 20:47:27
A Black Swan już widziałeś?
-
2011/02/04 21:26:36
A znasz może "Pianistkę' tak mi się skojarzyło...Znalazłam Twojego bloga. Już wiem, że będę tu zaglądać, częściej, pozdrawiam.
-
Gość: taki.jeden.ludź, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/02/05 00:26:36
to jest patologia - i myślę, że to jest właśnie właściwe na to określenie...
najlepsze co można zrobić, to wiać z czegoś takiego...
najgorsze jest jednak to, że dzieci takich rodziców najczęściej są na tyle okaleczone wewnętrznie, że rzadko kiedy potrafią samodzielnie wyrwać się z tego typu opresji... a nawet kiedy już potrafią i fizycznie się oddzielają, to jeszcze pozostaje cały ten "towar" we wnętrzu, w psychice i życiu emocjonalnym... :-/
to jest masakra, ale wiem, że podobno niektórzy z tego się wydobywają... chociaż wydaje mi się, że tylko nieliczni... obyśmy pewnego dnia znaleźli się wśród nich!
-
2011/02/05 20:11:14
prawiebrunet:
Na razie czytałem jedynie recenzje, więc domyślam się, dlaczego pytasz. Niestety, na kino pozwalam sobie ledwie 1-2 razy w roku, w domu sam filmów nie ściągam, a i nie za bardzo mam swobodę w ich oglądaniu na komputerze...
ultima_thule:
Znam, stąd właśnie ten cytat... ;-) Przy okazji "polecam" jeszcze inny, patologiczny obraz relacji z matką - "Spokój" Attili Bartisa...
taki.jeden.ludź:
Wiem, że właśnie Ty możesz dobrze rozumieć, jak to jest. Gdybyż jednak tylko ten "towar" obciążał moją psychikę, byłoby lżej...