~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
907. "W pocie oblicza twego"...

  

Koszmar zaczyna się jeszcze wczoraj w nocy, kiedy to budzę się co kilkadziesiąt minut, a w sennych widziadłach przeszłość miesza się z teraźniejszością. Potem, zaraz po przyjściu do pracy, dostaję dreszczy, które tak mną trzęsą, że po załatwieniu najpilniejszych spraw zwalniam się wcześniej i wracam do domu. Tam zaraz na tapczan i pod koc z gorączką trzydziestu ośmiu stopni – nie udaje jej się zbić przez następne półtorej doby. Bodajże pierwszy raz w życiu tak zwala mnie z nóg w jednej chwili. Ani siedzieć, ani czytać, ani nawet oglądać – psujące się od przeszło dekady dwudziestoletnie wideo nie przyjmuje już nawet kasety (a tu mnóstwo filmów nagranych przez ostatnie lata). Pozostaje jedynie leżenie i patrzenie w sufit, trzęsienie się z zimna, pocenie z gorąca – oraz myślenie o rozkoszach, co za dwa tygodnie. Dla których należy wyzdrowieć… 

  

piątek, 18 lutego 2011, alexanderson
Komentarze
2011/02/26 00:35:08
Dlaczego warto wyzdrowieć?
-
2011/02/26 18:57:15
Bo za tydzień - jak już kilkakrotnie zapowiadałem - powinienem dobrze się bawić w Krakowie...