~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
910. Apart Together...

  

W „A jeśli to miłość?” (ZSRR’1961; reż. Julij Rajzman) szkolna i środowiskowa nagonka na zakochaną parę (czy może: tejże pary wobec drwin i kontroli nie tak znów wrogiego otoczenia uległość) niszczą świeżość rozkwitłego uczucia. W „Razem czy osobno” (Chiny’2010; reż. Quanan Wang) dawni kochankowie spotykają się po kilkudziesięciu latach wymuszonej przez Historię rozłąki i przez moment Ona jest nawet gotowa opuścić dla Niego swoją rodzinę, w czym zresztą Mąż nie widzi jakiegoś większego problemu. Dwie dość abstrakcyjne sytuacje, lecz to w staruszkach więcej życia, prawdy, uczucia…

  

My z A. też trochę tak – bez siebie i dla siebie. Czym mogłoby to być, gdybym coś więcej, mocniej, bardziej? Nie można mieć lepszego przyjaciela i mało komu zdarza się podobne szczęście. A jednak wciąż nie mogę wyzbyć się wrażenia, że coś wycieka, mija coś bezpowrotnie, jakaś ogromna szansa. Ciepło i spokój, tak mało mi przecież wystarcza...

  

„(…) nie myśl, że jestem na Ciebie wściekła. Po prostu smutno mi i samotnie. Byłeś dla mnie taki życzliwy, a ja chyba nie mogę nic dla Ciebie zrobić. Zawsze jesteś zamknięty w swoim własnym świecie i choć pukam i wołam: »Hej, Watanabe!«, podnosisz tylko na chwilę wzrok i od razu znowu się zamykasz”

                               [Haruki Murakami, Norwegian Wood.

                           Przeł. D. Marczewska i A. Zielińska-Elliott].

  

niedziela, 27 lutego 2011, alexanderson
filmy,Murakami_Haruki,kobiety