~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
944. Kraj lat dziecinnych...

  

Tym razem fryzjer nie we Wrocławiu, ale lokalnie, u nas, na tak zwanej Starówce (prawie trzy razy taniej zresztą, nie licząc jeszcze biletu), do której mały kawałek, bo trzy osiedla miasteczka ledwie się ze sobą łączą. Nieco wietrznie, ale za to niebo z przepięknymi obłokami niespieszny wobec tego powrót do domu, przeciągający się spacer z aparatem w ręce. Swoiste pożegnanie z ojczyzną-obczyzną... Ograniczona do pojedynczych kadrów nie taka ona znów najbrzydsza…

  

      

  

                  

  

      

  

                

  

      

  

                  

  

      

   

sobota, 14 maja 2011, alexanderson
Tagi: fotografie
fotografie