~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
952. Animula - z cyklu: Kryzysy...

   

                    „Wyciąga dłonie, głodna pieszczot i zabawek,

                    Śmiało rzuca się naprzód i nagle umyka,

                    By ukryć się za rękę wspartą na kolanie (…).

                    A potem, ciężkie brzemię, z dnia na dzień rosnące,

                    Rani duszę i gmatwa, coraz głębiej, głębiej;

                    Tak z tygodnia na tydzień coraz ciężej duszy,

                    Gdy rozróżnia, poznaje realność i złudę,

                    Konieczność i marzenie, pragnienie i przymus.

                    Wreszcie ból życia i narkoza snów

                    Zwijają tę duszyczkę w kłębek na fotelu

                    Za tomami Wielkiej Encyklopedii.

                    Z ręki czasu wychodzi oto ludzka dusza,

                    Lękliwa, samolubna, bezsilna, kulawa;

                    Już nie umie iść naprzód ani w tył umykać,

                    Boi się barw gorących, nie ufa dobroci

                    I krwi krążącej w żyłach; błąka się jak cień

                    Swego własnego cienia, w swoim własnym mroku,

                    Aż zostawia w mieszkaniu stos bezładnych kartek;

                    I żyje po raz pierwszy w ciszy”

                                        [Thomas Stearns Eliot. Przeł. Z. Kubiak].

 
wtorek, 07 czerwca 2011, alexanderson
Eliot_Thomas Stearns,samotność