~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
956. Oops!... I Did It...

  

Cały wtorek był jakimś ciągnącym się, wyczerpującym mnie do cna koszmarem. Nagła decyzja o wyjeździe podjęta w stanie utrzymującego się od kilku dni rozstroju nerwowego; spóźnienie się na dwa pociągi; przesiadki z metra na autobus; przybycie do hostelu w porze umówionych oględzin mieszkania w zupełnie innej części miasta; telefoniczne przeprosiny i przesunięcia godziny spotkania; szybki prysznic wobec totalnego przepocenia; znów metro, autobus i paniczne szukanie połączenia tramwajowego; casting, w trakcie którego zjawiają się kolejni kandydaci; zgubiony bilet dobowy i cały wieczór nerwowego oczekiwania na odpowiedź. To się nie miało prawa udać. A jednak to właśnie mnie wybrano!...

W środę podpisałem umowę, wpłaciłem kaucję i już mogłem się wprowadzać. Kawalerka jest bardzo przytulna, a przy tym elegancka, okolica spokojna – w pobliżu targ staroci na Kole i Powązki. Za znacznie wyższe ceny dostaje się gorsze warunki – przez tych parę tygodni poszukiwań widziałem w końcu setki ofert. A jak już przystąpiłem do działania, trafiłem za pierwszym razem! Niewiarygodne wręcz, jak łatwo poszło…

Wczoraj jeszcze dokupiłem kilka drobiazgów, dziś już wróciłem do domu. Do domu rodziców, bo odtąd mam dwa mieszkania. Pora pakować ubrania i książki. Od poniedziałku będę wreszcie mieszkańcem Warszawy!…

  

czwartek, 16 czerwca 2011, alexanderson
Tagi: Warszawa
Warszawa
Komentarze
2011/07/11 20:43:42
bazar na kole to dobre dla takich tego ą ę - przejdz sie na niedzielna olimpie- to iscie warszawski bazar- tzw dziady: mydlo i powidlo, sa okazje starociowe, ksiazki, warzywa i w wogle wszytsko