~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
957. The Last Night...

  

Wczoraj spakowany w pudła wybór książek – dojadą za dwa, trzy tygodnie, gdy mnie odwiedzą rodzice. Dziś ubrania do walizki i podręcznej torby – parę tomów też udaje mi się między nimi upchnąć

Tyle przyszło na to czekać, marzyć i planować, że aż trudno przyzwyczaić się do myśli: w końcu następuje

  

„Gorycz opuszczania po raz pierwszy starego domu, w którym zrodziły się wszelkie nadzieje, obawy, jakie przynosi z sobą każda zmiana, emocje rozstania z matką wypełniały całkowicie jego serce, lecz nad wszystkim ciążyła uporczywa myśl, której nie potrafił określić, niczym niejasne przeczucie czegoś złowróżbnego, jakby miał rozpocząć podróż bez powrotu”

                      [Dino Buzzati, Pustynia Tatarów. Przeł. A. Pałasz].

  

niedziela, 19 czerwca 2011, alexanderson
rodzina,Buzzati_Dino