~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
965. Repeat myself...

  

Znowu to samo. Drugi cud. Ciepło i zaufanie, co się nie miało zdarzyć. Pragnienie bliskości tak ogromne, że przyjaźń się myli z zakochaniem. Chce bardziej, wciąż, bez przerwy. A może tylko kilka razy w roku. Bo ciągle ta odległość

Tyle czekania, nadziei, wyobrażeń, a tymczasem ktoś inny może być tam, na miejscu, przy niej, dostępny na wyciągnięcie ręki, zawołanie, coraz to bliższy wraz z kolejnymi spotkaniami – nie tracąc czasu na zmagania z samym sobą i ograniczeniami otoczenia. Jeszcze nie zdążę rozpoznać w pełni swoich uczuć, a już muszę je wtłaczać w bardziej stosowne formy

  

„Istnieją związki budowane wyłącznie na niepowodzeniach, na przeszkodach, na niespełnionych rozkoszach i niekończących się pożegnaniach. Istnieją związki dwojga ludzi, którzy potrzebują nieustannej i rozdzielającej obecności osoby trzeciej”

             [José Carlos Somoza, Namalowane okno. Przeł. B. Jaroszuk].

  

czwartek, 07 lipca 2011, alexanderson
Somoza_Jose Carlos,kobiety