~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
967. Exclusively...

  

„Nie potrafię się uwolnić od przekonania, że miłość w samej swej istocie dotknięta jest skazą. Przyjaciele mogą się pokłócić albo oddalić, tak samo bliscy krewni, ale bez tej zadry, patosu, fatalności, która nieodłącznie związana jest z miłością. Przyjaźń nigdy nie przybiera tak potępieńczych min. Dlaczego, co się właściwie dzieje? Nie przestałem cię kochać, ale nie mogę już dłużej całować tej drogiej, przygaszonej twarzy, musimy się rozstać, musimy się rozstać. Czemu tak jest? Skąd ta tajemnicza wyłączność? Można mieć tysiąc przyjaciół, ale kochać się wolno tylko z jedną. Nie chodzi mi o harem: mówię o tańcu, nie o gimnastyce. A może to jednak do pomyślenia, że mocarny Turek tak kocha każdą ze swych czterystu żon, jak ja kocham ciebie? Bo gdy powiem »dwa«, zaczyna się liczenie i nigdy się już nie kończy. Istnieje tylko jedna liczba rzeczywista: Jedność. A miłość jest wedle wszelkich oznak najlepszym przykładem tej osobliwości”

                               [Vladimir Nabokov, Prawdziwe życie

                         Sebastiana Knighta. Przeł. M. Kłobukowski].

  

niedziela, 10 lipca 2011, alexanderson
kobiety,Nabokov_Vladimir