~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1006. Koloseum (I)...

  

Dzień otwarty na Stadionie Narodowym, 140 tysięcy widzów – spędziłem tam dość godzin, by otrzeć się o połowę z nich. Pierwsze publiczne zasuwanie i otwieranie dachu – pokazy do muzyki Hansa Zimmera z „Gladiatora” (USA / Wielka Brytania’2000). Jeden z bohaterów w tym filmie, stając po raz pierwszy w życiu przed Amfiteatrem Flawiuszów w Rzymie, mówi: „Nie wiedziałem, że ludzie potrafią tak budować”. I to jest właśnie to wrażenie, gdy patrzymy na wiszącą na linach 70-metrową iglicę wraz z gigantyczną, rozkładającą się niczym parasol membraną. Zachwycające, oszałamiające i niewiarygodne. 250 zdjęć i cieszę się każdym jak dziecko…

  

      

  

      

  

      

 

      

  

      

  

      

  

      

  

      

  

      

  

      

  

      

  

      

  

niedziela, 02 października 2011, alexanderson
Warszawa,fotografie
Komentarze
Gość: N, 89.191.147.*
2011/10/04 16:37:50
takie obiekty zawsze stanowiły (jednak) egzemplifikację władzy albo takowych dążeń. Bardzo ciekawym tego typu przykładem, ("warszawskim") był modernistyczny budynek dworca centralnego (bodaj Czesława Przybylskiego) powstający na krótko przed wojną zniszczony w jej trakcie...niestety.