~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1024. Chłopcy malowani (I) - czyli: 11.11.11...

  

       

     

      

  

      

  

      

  

      

  

      

  

      

  

A po ułanach oraz defiladzie na dzień otwarty do Sejmu, gdzie kolejne zdjęcia, mnóstwo ulotek, pierwszy raz udostępnione gabinety Prezydenta i Premiera – i prześliczny chłopiec pośród zwiedzających, największa atrakcja tego święta. Że na placach Konstytucji i Na Rozdrożu zadymy, płomienie, łobuzeria – dowiaduję się zdumiony już po powrocie, z telewizji (czy raczej: z telefonu zaniepokojonej mamy). Bawią się ludzie różnie, jak umieją…

  

piątek, 11 listopada 2011, alexanderson
Warszawa,fotografie
Komentarze
Gość: taki.jeden..., *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/11/12 00:22:46
tak się właśnie zastanawiałem, czy się gdzieś dzisiaj wy... PUŚCIŁEŚ... ;-))
ja przesiedziałem w chałupie - może i lepiej, bo jeszcze bym gdzieś po łbie zaliczył... :D