~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1029. Ścigany ścigający...

  

Coraz późniejsze wstawanie, śniadania około południa. W efekcie spóźniam się w niedzielę na spacer po północnej Ochocie z Robertem Biedroniem i Abiektem w roli przewodników (nie pomogły mi w mobilizacji podobne wahania, jak w przypadku spotkania nad grobem Zofii Sadowskiej – por. 1021). Mylę ulicę, gdzie wyznaczono punkt startu, nie pamiętam dobrze trasy, nie dostrzegam grupy – postanawiam więc poszwendać się na własną rękę. Obchodzę Filtry wraz z przyległościami…

  

      

  

      

  

Odkrywam siedzibę NIK-u i pałacyk Referowskiego, krótko tłumaczę się przed policjantem z fotografowania ambasady Izraela, obserwuję jakąś gwiazdkę, opędzającą się od paparazzich na Wawelskiej, podziwiam modernistyczny romanizm kościoła Niepokalanego Poczęcia NMP, a w finale piękną dekorację rzeźbiarską kamienicy przy Filtrowej 68, gdzie „Monter” podpisał rozkaz do Powstania. Wcześniej, w Parku Wielkopolskim, moja droga tropiącego przecięła się z grupą gonioną (co w rzeczywistości szła za mną), ale nie chciałem już dołączać tak na gapę

  

      

  

      

  

Kolejne po tym dni też słoneczne, ale znów siedzę w domu i odsypiam. Za to jutro może znowu M., w drugiej połowie tygodnia za free ruskie kino i targi historyczne pod Zamkiem, a w sobotę po raz kolejny (por. 1024) mundury. Na ogół nic, aż nagle tyle naraz planów, że nie zdążam

  

wtorek, 22 listopada 2011, alexanderson
Warszawa,fotografie
Komentarze
2011/11/24 08:26:44
Chadzasz we wszystkie moje ulubione miejsca... Czy my się znamy?
-
2011/11/24 11:27:35
Jeszcze nie - ale zawsze istnieje prawdopodobieństwo, że gdzieś na siebie wpadniemy... ;-)
-
2011/11/24 22:30:47
Lubię okolice Koszykowej. W końcu to niedaleko mojej pracy. A Whyme i ja bym chciał poznać ;)
-
2011/11/24 22:49:48
Ja dopiero zaczynam się rozglądać po tamtych rejonach...
A Whyme chyba zacznie tworzyć listę... ;-)
-
2011/12/03 11:42:05
No proszę, proszę. W takim razie może warto... się poznać?
-
2011/12/03 20:06:41
Tak się poblokowałeś, że teraz ani poprzez blog Ci się przyjrzeć, ani nie wiadomo, do jakiej skrzynki list wrzucić... ;-)