~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1033. Portrait d’un inconnu...

  

Widziałem go już parokrotnie z okna; raz śmiali się z niego pracujący na dachu robotnicy – wtedy zwróciłem uwagę na szalik i sposób chodzenia. Sam z siebie pewnie nigdy nie nabrałbym „podejrzeń”. Niedawno dostrzegłem go na moim piętrze – wchodziłem po schodach, on szybko wybiegał z suszarni. Tak odkryłem, że mieszka drugie drzwi ode mnie. A wczoraj rozmawiał z koleżanką w bramie – imię dosłyszałem; głos charakterystyczny, z lekką emfazą, ale sympatyczny. Przy mijaniu się podniosłem głowę i w tych wieczornych ciemnościach obaj spojrzeliśmy sobie w oczy… Jeśli kiedyś będę musiał pożyczyć szklankę cukru, już wiem, do którego mieszkania trzeba pukać…

  

piątek, 02 grudnia 2011, alexanderson
Tagi: homo
homo
Komentarze
2011/12/03 01:55:25
tyle czasu nie byłem na swoim i Twoim blogu, ale jak dobrze wrócić i przeczytać, że jesteś, że nie zmieniłeś się, że nadal piszesz tak przejmująco...
-
Gość: n., *.adsl.inetia.pl
2011/12/03 10:30:52
Więc wysyp prędko cały cukier do zlewu, sól też, spłukaj dokładnie i wreszcie zapukaj. Nie czekaj!
-
2011/12/03 11:44:19
Dobre są również sposoby: na sól, na mąkę, na jajka (jakkolwiek dwuznacznie by to nie zabrzmiało), jak również na kawę - ten ostatni zazwyczaj skutkuje wspólnym wypiciem filiżanki...
-
2011/12/03 19:50:52
ja mam takiego sąsiada piętro wyżej ;) i nawet dzień dobry mi mówi :D