~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1055. Extra-ordinary...

  

Pierwszy bodajże raz w tym roku w Centrum (fotki w poprzedniej notce jeszcze z grudnia). Wyrwanie się nareszcie, skoro słońce. Zdjęcia Pałacu Krasińskich w scenerii zimy (udane, choć nadciągające chmury mocno skróciły sesję) – bo przyszła, w połowie stycznia, choć na nią nie czekałem. Szósty (a czwarty warszawski) spacerownik od „Wyborczej”. Ambasadorowie na Placu Piłsudskiego (rocznica wyzwolenia). Chłopiec o urodzie (i włosach) Brada Pitta z „Wywiadu z wampirem” w tramwaju na sąsiednim torze (jak ciastko na wystawie cukierni, lecz za podwójną szybą). I obezwładniająca senność po powrocie…

Dzień zwyczajny – w swej banalności tak satysfakcjonująco wyjątkowy…

  

wtorek, 17 stycznia 2012, alexanderson
Warszawa,książki,homo
Komentarze
2012/01/18 00:35:58
podziwiam te Twoje chęci do spacerowania i fotografowania :)
-
2012/01/18 01:12:38
A co innego mam do roboty?... ;-)
Zaś całkiem serio - daje mi to naprawdę dużo radości, jest formą oderwania się od ponurej codzienności, pozwala się przewietrzyć, zająć czym innym myśli, poznawać nowe miejsca, rozwijać skromne umiejętności. Mówiłem Ci zresztą... :-)