~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1095. There and back (I)...

  

Jadę do rodziców na (góra) tydzień. Tak więc wczoraj pożegnalne przejście po ulubionych zaułkach – Wojciech Fibak pod Akademią Sztuk Pięknych, przeczekanie ulewy pod dawnymi DT Centrum (zniecierpliwiony zajrzałem do kilku sklepów w poszukiwaniu parasola, lecz w końcu się przejaśniło), szperanie u Prusa, przymierzanie w H&M-ie i zakupy u Bliklego. Znów wiozę parę świątecznych słodkości – piernik herbaciany, mazurek orzechowy, babkę piaskową marmurek i ciasteczka maślane z płatkami migdałów. Właściwie, nic innego nie mam w torbie; nie było sensu brać teraz walizki, a i kolejnych książek z domu do Warszawy już nie sprowadzę. Tym razem jeszcze wrócę. Następna podróż do Wrocławia może się okazać drogą w jedną stronę…

  

czwartek, 05 kwietnia 2012, alexanderson
Warszawa,rodzina
Komentarze
Gość: Życie, *.anonymouse.org
2012/04/05 16:46:24
Trzeba było znaleźć pracę. Żenada.
-
2012/04/05 19:54:16
Szukam jej codziennie, rano i wieczorem, wysyłam CV. Ale 31-letni były doktorant nie jest tak atrakcyjny, jak dwudziestoparoletni student, o którym mówi większość ogłoszeń. Na managera nie mam kwalifikacji, na sprzedawcę mnie nie chcą, sugerując się wykształceniem...
-
2012/04/06 00:27:23
tylko czasem nie poddawaj się i szukaj dalej, któż wie, może nawet i w ostatniej chwili uda się coś znaleźć.
-
Gość: iamwhoiam, *.newt.cable.virginmedia.com
2012/04/06 14:12:36
No ale serio - chyba w cv na stanowisko sprzedawcy nie piszesz o doktoracie?
-
2012/04/06 15:46:25
A jak wytłumaczyć 4-letnią lukę w życiorysie?

Dziś rano jednak pojawiła się nadzieja - wyjaśni się we wtorek. Trzymajcie kciuki!
-
Gość: Kama, *.dynamic.mm.pl
2012/04/07 11:11:18
Trzymam mocno.
Nie poddawaj się! Walcz!