~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1097. Cha(lle)nges...

  

Po raz piąty w życiu składam PIT-a, pierwszy jednak raz elektronicznie. Znów składki na ubezpieczenie zdrowotne przekroczyły zaliczkę na poczet podatku, więc urząd skarbowy zwróci mi 530 złotych – za dwa tygodnie Dzień Książki, więc będzie jak znalazł. A jutro może się okazać, czy będzie co zeznawać w przyszłym roku…

Bo plany się zmieniły – musiałem wrócić do Warszawy trzy dni wcześniej. Wysłana w czwartek wieczorem aplikacja doczekała się odpowiedzi jeszcze przed północą. Zapraszają na rozmowę jutro rano – i przypominają, że praca od 14.00, jak gdyby wszystko było już pewne, ustalone. Jeśli tak, to zapowiada się ciężko, daleko i tanio. Trzeba będzie chyba potraktować tę konieczność jak wyzwanie…

  

poniedziałek, 09 kwietnia 2012, alexanderson
Tagi: praca
praca