~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1102. Spring to life...

  

Dawno nie było mnie w Centrum; niestety, chłodny wiatr nieco zniechęca do spaceru – wciąż mam problemy z gardłem, a i kolejny raz nieprzyjemnie się odzywa lewe ucho. Niewielki, acz treściwy albumik o Rzymie (do kolekcji obok Florencji i Wenecji) w Taniej Książce, gdzie ścianę podpiera młodziutki, słodki chłopiec (może to on „ukradł” mi miejsce pracy, gdy spóźniłem się z odpowiedzią na ogłoszenie przed paroma tygodniami?). W Trafficu przejrzana „Warszawa na starych fotografiach”, w H&M-ie zakup wściekle niebieskich spodni, a mam upatrzone jeszcze białe. Kształtuje się mój warszawski, nowy styl – wąskie nogawki, buty za kostkę; szukam swojego odbicia w witrynach sklepów, podoba się to, co znajduję. Chciałoby się jeszcze zajrzeć na LGBT Film Festival do Kinoteki – dziś kusił „Sierpień” (USA’2011; reż. Eldar Rapaport) – objawić się widowni i spotkać miłość życia, ale skończyło się na wieczorze w Internecie i podpatrywaniu w telewizji półfinału Ligi Mistrzów

Może i przyszła wiosna, lecz wątpię, czy kiedykolwiek się przebudzę

  

środa, 18 kwietnia 2012, alexanderson
homo,Warszawa,samotność