~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1113. Ele mele dudki, gospodarz malutki...

  

Dość nieoczekiwanie, choć z wielką radością i ochoczo przyszło mi w końcu ugościć kogoś (poza rodzicami) w swym mieszkaniu. Bo oto dzień po naszym czwartkowym spotkaniu T. zmuszony był szukać nowego noclegu w Warszawie – a że już wcześniej oferowałem mu taką możliwość, to skorzystał. W efekcie spędziliśmy wspólnie dwa wieczory i poranki na ciągłych rozmowach – znów to wrażenie świetnego porozumienia między nami; gadanie o mojej biblioteczce, subkulturze furry fandom, wizycie na III Warszawskich Targach Książki w PKiN-ie (parę nabytków – Muratow, Aletheia; bardziej niż zatłoczone stoiska podziwianie wielu nieznanych dotąd, pięknych sal w Pałacu; widziałem Józefa Hena, Szewacha Weissa, Marię Szyszkowską, Zbigniewa Lwa-Starowicza, Michała Witkowskiego). A dla mnie jeszcze namiastka wymarzonej wizji: jak by to było pod jednym dachem z drugim chłopcem? Myślę, że fajnie – gdyby się wreszcie znalazł jakiś przystojny chętny…

  

niedziela, 13 maja 2012, alexanderson
Tagi: homo Warszawa
homo,Warszawa
Komentarze
Gość: whyme, *.home.aster.pl
2012/05/23 12:20:31
Weź mnie, weź mnie!
-
2012/05/23 19:24:15
Oświadczyny w ciemno?... ;-)
-
Gość: whyme, *.home.aster.pl
2012/05/24 23:08:56
Ja zawsze w ciemno i na zabój!
-
2012/05/25 08:43:44
A potem deziluzja i kac?... ;-)