~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1118. Noli me tangere...

  

Pomyślałem: niech mnie tu ktoś zauważy, potem rozpozna w Internecie, niech spróbuje. I tego samego dnia: przebiegał obok kilka razy, wieczorem znalazł na Kumpello i zagadał. Tyle że oni zawsze są na antypodach tego, co pociąga. Po kilku zdaniach odpisuję, że się właściwie z nikim nie spotykam, nie rozmawiam. „Dlaczego, przecież jesteś zajebisty facet”. I może właśnie dlatego, że (nie)prawda…

 

„– Lubisz samotność? – zapytała, opierając brodę na dłoni. – Lubisz samotnie podróżować, sam jadać, siedzieć na zajęciach z dala od innych?

– Nikt nie lubi samotności. Ja tylko nie próbuję się z nikim na siłę zaprzyjaźniać. To prowadzi do rozczarowań”

                               [Haruki Murakami, Norwegian Wood.

                           Przeł. D. Marczewska i A. Zielińska-Elliott].

  

piątek, 25 maja 2012, alexanderson
homo,samotność,Murakami_Haruki