~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1134. Alex na występach gościnnych...

  

Chłopcy, którzy podjęli mnie onegdaj w Łodzi (por. 596), tym razem inwitują na południowy Mokotów. Jadę w pierwsze warszawskie odwiedziny. Cudowny wieczór – godziny gadania, mieszkanko urocze dzięki mnóstwu książek, gospodarze przechodzący samych siebie (z przyjemnością obserwuje się relację między nimi), kolacja i deser wyborne, och i ach. Zachwycam się – i proszę z rewizytą!...

  

„Ważne było to, że coś go z nimi łączyło. Spierał się z nimi, ale czuł do nich przy tym gorącą sympatię. Już ich nawet dłużej nie słuchał, tylko myślał o tym, że jest szczęśliwy; znalazł towarzystwo ludzi, wśród których nie istnieje ani jako matczyny syn, ani jako uczeń klasy, lecz jako on sam. I pomyślał, że człowiek może być w pełni sobą tylko wtedy, gdy jest w pełni pośród innych ludzi”

                   [Milan Kundera, Życie jest gdzie indziej. Przeł. J. Illg].

  

piątek, 29 czerwca 2012, alexanderson
Kundera_Milan,homo,Warszawa