~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1147. Tu jest Polska (?)...

  

Próbuję pomóc dwójce Francuzów w autobusie do Wilanowa, wskazując im właściwy przystanek – a potem miejsce, gdzie mogą kupić bilety do pałacu. Tylko jak po angielsku jest „wysiąść” albo „kasa”? Nie ma takiej życiowej sytuacji, bym się nie wyłożył na najprostszym zdaniu w tym języku, a każda chęć zabrania głosu kończy się zawstydzającym zamilknięciem. Zresztą, z reagowaniem po polsku też idzie mi niewiele lepiej. Połowy ogłoszeń o pracę nawet nie rozpatruję ze względu na wymogi językowe. Wciąż łudzę się nadzieją, że w jednorodnym etnicznie czterdziestomilionowym kraju da się jeszcze bez tego funkcjonować…

  

czwartek, 26 lipca 2012, alexanderson
Tagi: Warszawa
Warszawa