~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1152. Na Wspólnej (I) - odc. 1-2...

  

Jest w tym coś z zachwytu wkraczającego w wielkie progi prowincjusza i nieco dumy, poczucia wyróżnienia – pracuję w Ministerstwie! Swobodne przechodzenie przez bramki z kołowrotkiem, na drzwiach drugiego piętra: „podsekretarz stanu”, „biuro ministra”, „departament tego i owego”… Lecz moja droga w dół, archiwum – długie przesuwne regały – jest w piwnicy. Kartony z segregatorami, systemy numeracji, ewidencje; tysiące stron – podania, wnioski, maile, zapytania; faktury, refundacje, delegacje, kontrole, listy płac i rozdzielniki nagród. Ciekawych rzeczy można się doczytać, z wielu też wspólnie pośmiać – lecz sza! – państwowa tajemnica. Trzeba usuwać z dokumentów wszystkie zszywki, foliowe koszulki i spinacze; potem do tekturowych teczek, one w odpowiednią kolejność i na półki… W budynku jest stołówka, bardzo przyjemna, z wielkimi oknami na łącznik z Żurawią; można zjeść pełnowartościowy smaczny obiad – taniej, niż w mlecznym barze gdzieś na mieście…

Praca nużąca, monotonna, kiepsko płatna – wygląda na to, że jakoś uda się wytrzymać…

   

środa, 08 sierpnia 2012, alexanderson
Tagi: Warszawa praca
Warszawa,praca
Komentarze
Gość: B., *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/08/11 23:41:24
gratuuulacje.