~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1165. Sentimenti d’inferiorità...

  

Tak długo wczoraj płakałeś. Spróbuj się dzisiaj uśmiechnąć – tyle tylko w życiu będziesz mieć radości, ile jej sobie wmówisz, poudajesz…

 

W pracy podpuszczają koleżankę do przyznania, że „jeszcze tego nie robiła”, czeka na właściwego chłopca. I nieco kpiąco dziwią, jak w wieku dwudziestu trzech lat „mogła się taka uchować”. Podsłuchuję z korytarza i nie zdradzam z własną historią. Ta dopiero byłaby zabawnym i niezrozumiałym science-fiction. A że nie ma czym się chwalić, nie opowiadam tam o swoim życiu ani słowa. Wszystko w nim zbyt różni się od wszystkich…

  

„Poniżenie, jakiego się doznaje, ukrywając swoją tajemnicę, jest tak dotkliwe, tak żałosne i dogłębne, że pociąga za sobą falę innych powodów do wstydu. Wydaje się, że jest nieograniczona ilość pobudek, które skłaniają człowieka do wstydu”

               [John Maxwell Coetzee, Wiek żelaza. Przeł. A. Mysłowska].

  

środa, 12 września 2012, alexanderson
Coetzee_John Maxwell,samotność,homo
Komentarze
Gość: usnuta, *.dynamic.chello.pl
2012/09/13 13:56:44
Może wyśmiewający przeżyli swój pierwszy raz w burdelu? Tacy [tu wstawić dowolne niecenzuralne słowo] zawsze mogą liczyć na moją pogardę i głośny komentarz z głębi serca :) Pozdrawiam
-
Gość: usnuta, *.dynamic.chello.pl
2012/09/13 15:40:45
PS. Tacy = wyśmiewający
-
2012/09/16 08:48:54
Wiesz, w moim otoczeniu też różne osoby za różne rzeczy wyśmiewają. I mnie za moimi plecami na pewno też. No i co z tego? Czy aż tak bardzo potrzebujemy akceptacji, że dopóki nie zaakceptują nas bezwarunkowo wszyscy wokół, dopóty nie zaakceptujemy my siebie sami? Nieważne, czym ktoś nadrabia własne niedostatki, że kosztem nas. Trzeba znać i wierzyć w swoją wartość. Bo pomimo tego, z czego się z nas śmieją, żyjemy, jesteśmy, przetrwaliśmy, choć mieliśmy pod górkę.
-
2012/09/16 20:14:37
Co do tej historii z pracy: to nie do końca było wyśmiewanie - raczej uznanie pewnej postawy za "staroświecką" i nieprzynoszącą oczekiwanych korzyści. Osoba, której to dotyczyło, brała udział w rozmowie i chyba nie miała powodu czuć się urażoną...

mojebrokeback:
"Trzeba znać i wierzyć w swoją wartość". Można też jej nie znać - to poczucie przecież skądś się bierze, wynosi się to z domu rodzinnego, ze szkoły, kontaktów z rówieśnikami itd., pewności co do własnych możliwości - choćby i fizycznych. Tobie się udało taki bagaż wynieść - mnie nie...