~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1175. „Cause It Hurts”…

  

[17 VI 2011] Bardzo mi zależy, abyśmy nigdy nie stracili tego autentycznego i szczerego kontaktu, który jest i zawsze będzie wyjątkowy (i taki tylko nasz!). (…) Musisz mieć więcej ufności we mnie. Proszę – miej [A.]…

  

I pomyśleć tylko, że ten właśnie list był ostatnim, który rozpoczynał zwrot „Kochany B.” Potem już tylko „Cześć” i „Hej” – bez „Najdroższego Przyjaciela”, „Uścisków” i „Całusów”, „Zawsze Twojej”; bez długich zdań, rozbudowanych opowieści, wyznań, pocieszeń, życzeń… Nie umiem się pogodzić, odżałować, nie mogę jednostronnie przeciwdziałać – chciałbym zawrócić rzekę, a patrzę, jak wysycha…

  

                    „You and me
                   
We used to be together
                    Every day together always

   

                    I really feel
                    That I’m losing my best friend
                    I can’t believe
                    This could be the end

  

                    It looks as though you’re letting go
                    And if it’s real,
                    Well I don’t want to know

                    (…)

                    It’s all ending,
                    I gotta stop pretending who we are...
   

                    You and me
                    I can see us dying... are we?”

                                        [No Doubt, Don’t Speak].

  

środa, 03 października 2012, alexanderson
Tagi: kobiety
kobiety