~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1177. Du bist so schön!...

  

Do miejsc ulubionych wyruszam niekiedy po jedno, konkretne ujęcie – chce się, by ziściło wymarzone. Szybkie, nagłe decyzje: wsiąść w autobus, zdążyć na ten odcień nieba – lub wyczekać – uchwycić porę dnia czy roku, trafić. Nie zawsze się udaje – pogoda zmienia, ktoś mi wchodzi w kadr, coś remontują lub przesłaniają tymczasową sceną. Najprzyjemniejsza jest chyba ta nadzieja, co każe wciąż powracać…

Dzisiejszy spektakl trwał przez trzy kwadranse. Te przejścia, nagłe rozbłyski, zmiany kierunków, tonów. Do przemarznięcia, do krańcowego upojenia. Niech trwa! Przeżywam kilkukrotne orgazmy wilanowskie

  

      

  

      

  

      

  

„[22 VI 1963] (…) czas jest nieruchomością. (…)

Lubię patrzeć na niebo, które ma mnie za świadka. Istnieję przez to niebo, ale czy ja jestem jemu potrzebny?”

                       [Sławomir Mrożek, Dziennik. T. I. 1962-1969].

  

wtorek, 09 października 2012, alexanderson
Mrożek_Sławomir,fotografie,Warszawa
Komentarze
Gość: taki jeden ludź..., *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/10/10 00:21:32
bardzo ładna fota
właśnie sobie ustawiłem jako tapetę... :)
pozdrawiam!
-
Gość: Dekadent, *.toya.net.pl
2012/10/10 17:35:27
Nie znam się na fotografii, ale to zdjęcie łachoce moje poczucie estetyki. To chyba dobrze?
-
2012/10/10 19:12:09
cudowność!!!
-
2012/10/11 20:23:43
a tego Mrożka pamiętam, fajnie, że pamięta się to samo..z kimś :)
-
2012/10/11 20:25:35
i spóznione urodzinowe - bywać szczęśliwym często:-))))
-
2012/10/12 22:36:44
Dziękuję... :-)