~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1178. Uniformly accelerated motion...

  

Nic się nie dzieje, nic nie ma prawa się wydarzyć. Niczemu nic nie służy. Jałowa praca, pojedyncze godziny na spacery, powroty do pustki mieszkania, tęsknota niewygasająca – coraz większa. Żadnego celu czy rozwoju, najmniejszej motywacji. Działam i postępuję mechanicznie, poruszam jak automat. Nie patrzę ludziom w oczy na ulicy, nikogo nie poznaję, nie muszę wydobywać słowa, nie spotykam. Odcinam się, uciekam, bronię… Może bez przerw na tak bolesne przebudzenia szybciej mi uda się ten koszmar wyśnić…

  

„Chciałbym przejść przez życie niezauważonym – nie, nie przejść, a przebiec”

                          [John Banville, Morze. Przeł. J. Jarniewicz].

  

sobota, 13 października 2012, alexanderson
samotność,Banville_John,śmierć,praca
Komentarze
Gość: Dekadent, *.toya.net.pl
2012/10/15 19:31:22
To tak jak ja. Może minie.