~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1196. Drunk’n’Rolled…

  

Wczoraj w pracy znów trochę wypiliśmy – oprócz poprzedniego zestawu kosztuję też jakiś gin. Tym razem na pusty żołądek i w nieco większym stężeniu. Nie skończyło się więc na chwili zawrotu głowy – na wieczornych ulicach kłopoty z utrzymaniem równowagi, wysiłek wkładany w dotarcie do Trafficu w linii prostej, obijanie się o ścianę na schodach w przejściu podziemnym. Bardzo zabawne to, dopóki choć częściowo pod kontrolą. Po powrocie do domu z miejsca przysypiam na kanapie, potem nie czuję się najlepiej, lecz rano nie ma już śladu

Pierwszy raz się wstawiłem – wstrząsnąłem, nie zmieszałem…

  

sobota, 01 grudnia 2012, alexanderson
Tagi: praca
praca
Komentarze
Gość: N., *.adsl.inetia.pl
2012/12/02 17:07:45
picie w pracy?
to nie jest dobry pomysł.
-
2012/12/02 20:02:59
Zwłaszcza, gdy inicjatorem jest kierownik... ;-)