~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1202. Przez mgły, śniegi, brudne szyby...

  

W zeszły czwartek koniec prac na ten rok; dziś tylko na krótko do starej siedziby przy Wspólnej, powyjmować teczki z wielkich pudeł, poukładać. Nie ma jeszcze pewności, co z etapem drugim – obyśmy się w styczniu mogli znów zobaczyć. Dziewczyny prezentują mi pluszowego Prosiaczka (od razu zaprzyjaźnia się z moim Puchatkiem – przynajmniej współlokatorów będę miał szczęśliwych), ja odwdzięczam się okokardowanymi Ferrero Collection. Na korytarzu mijamy minister Elżbietę Bieńkowską – po czterech miesiącach nareszcie udało się spotkać nam z szefową

Wraz z nami z Oxford Tower wyniosło się całe Ministerstwo – chaos ostatnich dni, pustoszejące gabinety, niszczone dokumenty. Osiemnaste i dwudzieste czwarte piętro oferowały rozległe widoki – niemal każdego dnia zasnute jednak szarością, jakimś mlekiem. Tym bardziej więc starałem się skorzystać z każdej chwili – a w dzień ostatni cud: rozbłysk i wolny pokój od północy, o którym wciąż marzyłem…

  

      

  

      

  

                  

  

      

  

      

  

poniedziałek, 17 grudnia 2012, alexanderson
fotografie,praca,Warszawa