~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1205. Odwilż...

  

Nie tak źle, jak by mogło, choć już tęskno do mojego domu. Przyzwyczajanie do starego, trudności z zasypianiem, rozkosze wyciągania w wannie. Dnie na niewychodzeniu, zaczytywaniu się, nie-tyjąc-objadaniu. Nowe kolory ścian, kontakty i ozdóbki, kwiaty. Na półce chatka z piernika (można zajrzeć do środka – otwarte okiennice; choinka obok drzwi, lukrowane misternie dachóweczki), o „Fausta” Goethego oparta MB Częstochowska (das Ewig-Weibliche), a za oknami przez jeden tylko poranek „śnieg. Wrony na śniegu”…

  

środa, 26 grudnia 2012, alexanderson
rodzina,Gałczyński_Konstanty Ildefons