~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1217. Is og ild...

  

Pensja za grudzień napływa przed tygodniem – 688,93 zł. Jest szansa, że potrwa to do czerwca – mógłbym wówczas i bez wsparcia rodziców przeciągnąć tę Warszawę do kolejnej zimy. Obecna niespecjalnie daje się we znaki – twarz nie przemarza, jak w poprzednich latach, nie muszę chować uszu pod zabójczą dla fryzury czapką. Na trasie dom – przystanki – praca wystarcza kurtka jesienna (konieczność z braku innej), a pod nią dwa sweterki. Mocniej jednak hartuje siedzenie w piwnicy Ministerstwa, gdzie drgawki z zimna – chodzę wciąż do łazienki piętro wyżej, by w ciepłej wodzie rozgrzewać nieco dłonie. Już mróz na zewnątrz bardziej jest przyjazny niźli te chłodne mury. Czuję, jak z każdym dniem zastygam – ja, co nie miałem nigdy szansy się rozpalić…

  

„(…) często zastanawiałem się, czy wewnętrzna pustka i zlodowacenie nie jest ostatecznie warunkiem tego, by za pomocą przewrotnych popisów przekonać świat, że biedne serce wciąż jeszcze goreje żywym płomieniem”

        [Winfried Georg Sebald, Pierścienie Saturna. Przeł. M. Łukasiewicz].

   

wtorek, 29 stycznia 2013, alexanderson
praca,Sebald_Winfried Georg,samotność
Komentarze
2013/01/31 08:34:16
U mnie w pracy od połowy września do połowy stycznia "wymieniali" okna. Wyjeli stare, postawili zabezpieczające płyty i nowych okien długo nie wstawiali bo przetargi, bo czegoś nie ma, bo kolej nie ta. Miesiące w zimnie, w kurtkach z termoforami, kocami i termokubkami. Bywało 7 stopni w pokoju. Kodeks pracy mówi... i niby były zapewnione miejsca zastępcze, ale tylko w ramach uprawiania fikcji.
-
2013/02/04 22:00:10
No i za co nas tak, czym żeśmy sobie za-winili-służyli?... ;-)
-
2014/03/25 10:11:36
Jakie warunki - wstrząsające. Podobnie jak historia z komentarza nade mną - 7 stopni? Przecież to na maszyny jest mało (taki IPF605 musi mieć przynajmniej 10 stopni) a co dopiero ludzi? Nie do pomyślenia - tak system obchodzi się z pracującą dlań jednostką. Daje do myślenia.