~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1266. Męska gra...

  

Wianki nad Wisłą i imieniny Jana Kochanowskiego w Ogrodzie Saskim (głównie zaś mecz poetycki z udziałem sław i stoisko Zeszytów Literackich z atrakcyjnymi – jak pamiętam sprzed roku – rabatami; ówczesnie impreza pod pałacem Krasińskich, tam też spotkałem J. – przypadkiem odzyskany kontakt znów nam się zimą urwał) przegrały z Igrzyskami Ognia i Stali – mistrzostwami Polski w pełnokontaktowych walkach rycerskich w Forcie Bema. Stoiska z rękodziełem (skórzane pasy, biżuteria, naczynia, elementy strojów) i masówką dla dzieci (biegają niemal wszystkie „uzbrojone”). Są podpłomyki i krągły średniowieczny chleb, kosztuję kwasu chlebowego. A w szrankach pojedynki. Miecze trzaskają o tarcze, topory w nagolenice, młoty o hełmy, kruszą się kopie w szczególnie efektownych starciach konnych. Czasem interweniuje pogotowie. Niekiedy przypomina to amerykański futbol. Zakute w blachę łby, zapach testosteronu, przyprawiona „honorem” pochwała „naparzania”. Zabawy dużych chłopców – zapewniają mi niezłą rozrywkę dwa dni z rzędu…

  

niedziela, 23 czerwca 2013, alexanderson
Tagi: Warszawa
Warszawa