~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1267. Nietykalny...

  

Siedzą na parapecie Cafe du Monde, na poduszkach. Obserwuję ich z góry, z okna po drugiej stronie Rakowieckiej. Ona obejmuje go ramieniem, on trzyma dłoń na jej udzie. Piją jakiś koktajl z jednej szklanki; niebo już grzmi, lecz jeszcze nie trzeba chować się do środka. Inna para, może nawet w wieku gimnazjalnym, całuje się głęboko, długo na światłach przy Rondzie de Gaulle’a. W tramwaju dziewczyna na kolanach chłopca. Wszędzie wokół witanie się znajomych: uściski i buziaki...

Dotyk od tego wszystko się zaczyna. Trzydzieści lat bez niego, dlatego teraz zastanawianie się nad każdym gestem, dyskomfort zamiast przyjemności, stąd moje kalectwo łóżkowe i społeczne...

  

„Zna pan słowo »odcieleśniony«? On właśnie taki był. Zupełnie oddzielony od swojego ciała. Dla niego ciało było jak marionetka, którą się porusza za pomocą sznurków. Ciągnie pan za tę linkę, porusza się lewa ręka, ciągnie pan za inną, porusza się prawa noga, a prawdziwe ja siedzi gdzieś wysoko i go nie widać, jest jak lalkarz kontrolujący marionetkę.

I taki człowiek przychodzi do mnie, królowej tańca. »Pokaż mi, jak się tańczy!« – żąda. Więc ja mu pokazuję, jak człowiek się rusza, kiedy tańczy. Mówię: „Kładziesz stopę tu, a potem przesuwasz ją tu”. On słucha i tak to sobie tłumaczy: »Aha, chodzi jej o to, żeby pociągnąć za czerwony sznurek, a potem za niebieski!«. »Obróć ramię w taki sposób« – mówię mu, a on wyjaśnia sobie: »Aha, mam pociągnąć za zieloną linkę!«.

Ale nie na tym polega taniec! Nie na tym!

Taniec to wcielenie. W tańcu nie ma w głowie żadnego lalkarza, który prowadzi, a ciało wykonuje jego polecenia. Ciało samo prowadzi, ciało wraz z jego duszą, ciało-dusza. Bo ciało wie! Ono wie! Kiedy czuje w sobie rytm, nie potrzebuje myśleć. Tacy jesteśmy my, ludzie. Dlatego właśnie drewniane kukły nie potrafią tańczyć. W drewnie nie ma duszy, ono nigdy nie poczuje rytmu”

                    [John Maxwell Coetzee, Lato. Przeł. D. Żukowski].

  

piątek, 28 czerwca 2013, alexanderson
Coetzee_John Maxwell,homo