~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1279. The Rules of the Game...

  

Cóż to zdarzyło się w środę, w parku, w pobliżu kaskady, gdym na ławeczce, w alei, nad „Polityką” najnowszą on przeszedł obok i nieco dalej, tam, usiadł, jak gdyby zerkał w tę stronę, a potem wstał i znów przeszedł, tą samą drogą, koło mnie, ja właśnie jabłko kończyłem, wyszedł na Plac Na Rozdrożu i wydawało się: zniknął, jednak pojawił się znowu, i po raz trzeci tu, obok, usiadł znów tam, gdzie poprzednio, dobył raz, drugi butelki, zaciągał się papierosem, i tyle razy spoglądał, włosy miał długie, brązowe, i okulary tak ciemne, nie było widać, czy patrzy, ja też kierowałem tam głowę, aż nagle wstałem, odszedłem, krążąc powoli po parku, w nadziei, że on z tyłu gdzieś, że on za mną wróciłem, lecz już go nie byłoW drugą stronę trzeba było, obok niego, albo jeszcze tam wysiedzieć, obserwować, przedłużyć napięcie, nieśmiałą tę niepewność

Byłże to niewinny flircik czy złudzenie, co za gra, jak się ją podejmuje, gdzie może ona prowadzić, jak kończy? Jak się odnaleźć, rozpoznać, ulotność szans wykorzystać, wyłowić z tłumu, nie minąć?…

  

Kto wie, jak często stykały się linie, po których sunęliśmy w przestrzeni. A nic nie przeczuwaliśmy. I dobrze jeszcze pamiętam dzień, kiedy stanąłem wobec myśli, że być może nie spotkamy się nigdy. Że tyle roztrwonionego czasu; drugie tyle, a już będzie za późno. I może dzieli nas tak wielka odległość, że ani ty, ani ja nie zdołamy jej kiedykolwiek pokonać. Ale choćbyśmy mieszkali w jednym mieście czy nawet na jednej ulicy, któż by nam zaręczył, że jakiś anioł-żartowniś nie urządzi sobie zabawy, aranżując nasze mijanie się, raz po raz, tak jak w komedii bulwarowej postacie przez cztery akty biegają z pokoju do pokoju, otwierają i zamykają drzwi, unikając rozwiązania akcji, wciąż o kilka sekund rozmijając się jedno z drugim. Jedno życie (…) to mało; chwila, a już po nim

                [Daniel Kehlmann, Beerholm przedstawia. Przeł. J. Ekier].

  

niedziela, 04 sierpnia 2013, alexanderson
Kehlmann_Daniel,homo