~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1304. Et in Arcadia ego (II)...

  

Pierwsza (nie licząc „służbowych” wypraw do Starej Wsi) wycieczka poza Warszawę – atrakcji licznych Mazowsza (chociaż to województwo łódzkie) odkrywanie. Wysiadka z pociągu w Mysłakowie, kilka minut piechotą poprzez wieś, ciągnącą się wzdłuż jednej drogi, do Arkadii. Park sentymentalno-romantyczny Heleny z Przezdzieckich, żony Michała Hieronima księcia Radziwiłła. Świątynia Diany z plafonem Norblina, Domek Gotycki, Przybytek Arcykapłana, Dom Murgrabiego i Łuk Grecki, Cyrk, Akwedukt. Po szeregu innych pawilonów i konstrukcji brak już śladów. W przeciągu sześciu godzin mego pobytu kilkanaście par w ślubnych kreacjach z fotografem. A jednak wrażenie wyludnienia, gdzieniegdzie zaniedbania – ruiny pomyślane sztucznie są ledwie bladym szczątkiem dawnego założenia. Raj w cieniu śmierci, chłód, uwiąd jesieni – posłowie do Guercina i Poussina…

  

                    „Gwałtowne jest milczenie spustoszonego ogrodu”

                                   [Georg Trakl, Helian. Przeł. W. Trzeciakowski].

 

      

  

      

  

      

  

      

  

      

  

      

  

      

  

      

  

      

  

czwartek, 03 października 2013, alexanderson
fotografie,śmierć
Komentarze
Gość: zet11, *.adsl.inetia.pl
2013/10/05 20:50:34
fajne zdjęcia, choć ja nie przepadam za Arkadją. Zdecydowanie wolę sąsiadujący pałac, ale tam park jest w gorszym stanie

-
2013/10/05 21:08:02
Też byłem nieco rozczarowany, już park w Wilanowie (by odwołać się do podobnych trendów) robi większe wrażenie. A wyprawa do Nieborowa dopiero przede mną...