~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1317. Through the Eyes...

  

W poniedziałek miejscowy zakład optyczny i długie badanie przez nadzwyczaj sympatyczną okulistkę (zabawne te wszystkie „ćwiczenia”, zmieniła się też przez ostatnie lata „technologia”). Potwierdza się dawna diagnoza – wada wzroku duża, lecz stabilna; nie zmieniła się nawet o pół dioptrii. Stare szkła jednak porysowane – zamawiamy nowe, pocieniane (w pierwszej chwili myślę, że idzie o ich barwę). Przede wszystkim zaś – oprawki. Wszystkie zdają się podobne (zwłaszcza, gdy nie widzi się wyraźnie siebie w lustrze – jestem krótkowidzem), a oferta na prowincji raczej skromna. W końcu jednak coś wybieram – nieco grubsze, większe niż dotychczasowe, dość klasyczne. Wczoraj odbiór. Wyglądam – inaczej; nie potrafię nawet stwierdzić, czy mi dobrze. Ani w pełni z kosztownego tak prezentu się ucieszyć…

  

czwartek, 07 listopada 2013, alexanderson
Komentarze
2013/11/19 13:47:59
fotki? :)